Od lat zajmuję się renowacją mebli i antyków, od rodzinnych komód po krzesła, które widziały już niejedno pokolenie. Każdy mebel trafia do pracowni w innym stanie, dlatego każda renowacja zaczyna się od tego samego: uważnego przyjrzenia się, co da się uratować, a co trzeba odtworzyć od nowa.
Pracuję tradycyjnymi metodami: bejcowanie, politurowanie, naprawa okuć i intarsji, tak żeby mebel zachował swój charakter, a nie wyglądał jak nowy z fabryki. To różnica, którą widać dopiero z bliska.
Dobra renowacja nie chowa historii mebla — ona ją podkreśla.
Okucia, intarsje, politura: drobne elementy, które decydują, czy odnowiony mebel będzie wyglądał tak, jakby nigdy nie przestał być w rodzinie.